niedziela, 19 lutego 2017


Każdy dzień w naszym klubie jest pełen nieoczekiwanych niespodzianek.
Wszystkie z nas przekonują się o tym notorycznie a wręcz prawie każdego wieczoru. 
Tym razem nie było inaczej,
Sobotnie spotkanie organizowały dla nas wspólnie Amanda aka Wafel oraz Lucy aka Kisiel.
Wpadły na wspaniałą inicjatywę tradycji sezonowego WKKW.




A oto kilka faktów i ciekawostek o WKKW

WKKW nazywany jest koroną sportów jeździeckich. Wszechstronny konkurs konia wierzchowego, to efektowna dyscyplina obejmująca szereg aspektów sztuki hippicznej. Te elitarne zawody złożone są z 3 etapów:


I. Próba ujeżdżeniowa

II. Próba skoku

III. Próba cross

Może wiedziałyście, że obecnie według światowego rankingu za najlepszego konia wierzchowego uważa się karego ogiera rasy trakeńskiej o imieniu Gribaldi? Świat zawodników WKKW obecnie przeżywa wielkie BUM na punkcie potomstwa tego znamienitego ogiera. 

zdjęcie oryginalne dostępne na stronie sjoert.com


Obecnie natomiast najbardziej utytułowanym, polskim reprezentantem w WKKW jest Paweł Spisak. Swoją drogą, szkoda że już zajęty. :D

Paweł Spisak
A wracając do naszego klubowego spotkania. To wszystkie zaczęłyśmy od zaprezentowania swych umiejętności w konkurencji ujeżdżenia, która niestety na ten moment nie została jeszcze rozstrzygnięta.


Dalsze konkurencje WKKW już wkrótce. Kto wygra? To się okaże. 
Mamy nadzieję, że tym razem jednak dalsza część klubowego WKKW obejdzie się bez
dziwnych zdarzeń i dziwnych osób, które tym razem dały nam się nieźle we znaki. :)


Dodatkową atrakcją spotkania, był fakt, że cały nasz klub wziął udział w ceremonii Zaślubin.

TAK ŚLUB W SSO!!!


Przyodziane w biel, błękit i odcienie pudrowego różu wraz z parą młodą 

Izabellą Whaleweb
oraz 
Voctorią Swordson

celebrowałyśmy ten moment szampańską zabawą i krótkim rajdem. 






Co wydarzy się następnym razem? Żadna z nas nie wie ale jedno jest pewne. 
SSO  dla Frostów to niezłą fabryka niespodzianek. :D


wtorek, 14 lutego 2017




Hejo kociaki!
W dzisiejszym  wydaniu Forsty NEWS  wiadomości z ostatniej chwili!

Prowadzącą spotkania była Sadie Macroad (Sajgon dla przyjaciół) wpadła ona na niesamowity 
pomysł z zorganizowaniem nowej zabawy ^^
COSPLAY!
Każda z uczestniczek spotkania miała się przebrać za wybraną postać z anime,bajek, filmów itd.
W cudownym i kompetentnym ,,żyrgi" zasiadły:
Sadie Macroad i Amanda Haybaker

Na zrobienie całego cosplay'u (przebrania) oraz małego editu zdjęcia naszej postaci,
miałyśmy ok. 9 minut. Więc czas gonił i dawał nam nieźle popalić.

Zwyciężyły:

Sylvie Graylake przebrana za Farron Lightning z Final Fantasy 

oraz

Wspaniały władca Neonowych szturmowców Lord Endru Wejder
(Agnes Dragonbridge)


A oto ich stroje!

Sylvie
ScreenShooter


Wejder



A oto reszta naszych uczestniczek i ich pomysły^^ 








To tyle na dzisiaj, 
do zobaczenia przy kolejnym poście! <3 



niedziela, 12 lutego 2017


Witajcie serdecznie drodzy przyjaciele i pasjonaci SSO!

W dzisiejszym poście przychodzimy do was z informacją o przebiegu

 Wielkiego Rajdu Walentynkowego!

I to dosłownie wielkiego, ale na sam początek kilka statystyk:

Łącznie na polu startowym w Valedale pojawiły się 54 osoby
Rajd trwał 52 minuty
Dominującymi rasami konia były Fryzy i Angliki
Podczas całej trasy rajdu przejechałyśmy 2,400 długości koni ;D
Podczas rajdu odbyły się 3 pikniki i 1 ognisko

A na sam koniec...

udało nam się stworzyć,  z wszystkich uczestników rajdu (poza zagubionymi i afczącymi) całkiem ładne serduszko na zboczu Srebrnej Polany. 




A oto jeszcze kilka dodatkowych ujęć z przebiegu Rajdu. 









,, A potem uwolniła się różowa siła miłości, szczęścia i słodkości i jednorożce zawładnęły SSO!!!"

Ehem, nie, nie do końca tak było...

Jednak co to byłby za rajd gdyby nie towarzyszące mu Niespodzianki. :D

Pierwszą, było opowiedzenie podczas postoju ciekawostek, na temat miłości i walentynek w dawnych czasach. Dotyczyły one napojów miłosnych, rekordowej długości pocałunku oraz tego, jak w dawnych czasach patrzono na publiczne okazywanie uczuć. 

Kolejną był fakt, że byłyśmy obserwowane od początku do końca przez grono tajemniczych szpiegów. Czy innym uczestnikom rajdu udało się to dostrzec?

Jednakże ten rajd uznajemy za niesamowicie udany. ;D
 Jeszcze raz dziękujemy całym klubem za przybycie wszystkim uczestniczkom.
Mamy nadzieję, że ten rajd będzie początkiem
wielu okazji do wspólnego organizowania wydarzeń na Miodku.


Wesołych Walentynek!





piątek, 10 lutego 2017



   Witajcie Przyjaciele i miłośnicy SSO! 

Z okazji zbliżającego się wielkimi krokami święta Zakochanych 
( Pchychicznie chorych jeśli ktoś woli :D) 
pragniemy serdecznie zaprosić wszystkich do udziału 
w wielkim miodkowym wydarzeniu jakim jest 

WIELKI RAJD WALENTYNKOWY




 Uczestniczyć w nim będą znane i fantastyczne kluby m.in 

Brave Panthers, 
Dynamic Panthers,
 Planet Winners,
 Leaping Roses,
 Whealty Horses Trainers 
oraz my Frosty. 

 Jesteś zainteresowany wydarzeniem? DOŁĄCZ DO NAS!

RÓŻ I CZERWIEŃ MILE WIDZIANE :D




sobota, 21 stycznia 2017


Witajcie Kochani

W dzisiejszym poście przychodzimy do was z nowinkami z naszego ostatniego spotkania klubowego, które było niebywale intensywne. Dlaczego? Poza hardcorową wersją zabawy w chowanego ( na terenie całej zielonej doliny z możliwością chowania się przy pomocy grafiki, oraz sztafetą, która ciągnęła się od Młyna Willa do Miasteczka Nowej Grani postanowiłyśmy grupowo, że staniemy się Pionerami świata Jorvik i tak  jak nieliczne zawodniczki dostaniemy się w kilka niedostępnych miejsc. 

Pierwszym celem naszego najazdu stała się mała zielona wysepka niedaleko Nowej Grani. Postanowiłyśmy, że klubowo postaramy się zmierzyć  z niedostępnym kawałkiem lądu i... jak się okazało 

FROSTOM SIĘ UDAŁO!

Po wielu usilnych próbach dostania się na wyspę przy pomocy PARÓWCHORSÓW - (definicja stworzona przez Kendrę Oakwood odnosząca się do koni rasy Pino, AQH i Apalloosa),
 bliskie wyczerpania psychicznego i palcowego, po grupowym wymolestowaniu klawiatur, myszy i wściekaniu się na konfie SKYPE, nareszcie.... 

Sadie Macroad 

jako pierwsza niczym Mesjasz wstąpiła na suchy ląd.  Udowodniła wszystkim, że uda nam się osiągnąć nasz cel. Zmotywowane tym faktem,  w końcu w większej części klubu dostałyśmy się na ,, ZIELONĄ WYSPĘ" i wspólnie okrzyknęłyśmy, że  Frosty przejmują ten teren.  Zobaczcie sami. :p.




Koniec końców w 7-osobowym składzie ( Lydia, Sylvie, Sadie, Nora, Kendra , Liv, Agnes,) cieszyłyśmy się ze zdobycia  nowego lądu. Reszta dziewczyn w tym zdeterminowany Bob- Malina i Krewetka - Ebba ( Ebi) postanowiły, że nie dadzą za wygraną i jeszcze wrócą by zmierzyć się z zieloną wyspą. 

,,Sylv nie mów mi, że brakuje mi milimetrów, 
bo się zmotywować nie mogę. "
Bob Malinowski ~ 2017


Kolejnym celem klubowego zdobywania ciężkich terenów stała się słynna Dolina Popiołów. Po zostawieniu koni na ujeżdżalni ( glitch by pozbyć się mgły z doliny) , zbiorowym biegiem dostałyśmy się pod winę w Dolinie Ukrytych Dinozaurów i wspólnie zaczęłyśmy wędrówkę ku wspinaczce. Największą kozą - jak zwykle okazałam się ja - Sylvie. 


,,Wszystkie swoje konie krzyżuję z kozami dlatego tak dobrze się wspinają." 
Sylvie Graylake ~2017

Oto kilka zdjęć z tego co udało nam się zobaczyć podczas podróży i już po wyczerpującej wspinaczce. 








Po spotkaniu, które trwało prawie 5 godzin uznałyśmy, że jak na jeden piątek wystarczy nam wrażeń. Co natomiast wydarzy się jutro? Tego nie wie nikt. Oczekujcie na dalsze wyczyny FROST HEARTS.







sobota, 14 stycznia 2017

Dzień dobry, dzień dobry. 
Witamy w tap szpadlu, a teraz usiądźcie wygodnie i podziwiajcie bajeczne kreacje Naszych bajecznych dziewcząt :D
Prowadzącymi były Malina oraz Lucy, natomiast na siedziskach "żyrgi" zasiadały Łydka i Sylvie.
Na początek, wszystkie uczestniczki spotkały się na Placu Aideen.
Następnie skierowałyśmy się na padok w Winnicy, gdzie każda z Nas dostała 20 minut na wymyślenie układu, w którym jak najlepiej zaprezentuje kreację swoją jak i konia.
Kiedy czas się skończył "żyrgi" oraz organizatorki wprawiły w ruch swoje myszki zagłady, którymi losowały kolejność w jakiej uczestniczki wychodziły na "scenę".
Następnie przeszłyśmy do podziwiania tych dłuższych oraz krótszych, bardziej skomplikowanych lub mniej skomplikowanych, układów. 
Wszystkie zostały ocenione sprawiedliwym okiem żyrgi i organizatorów, a następnie po werblach, napięciu i zniecierpliwieniu poznałyśmy wyniki półfinału.
Także...
...do finału...
...dostały się...
sięęęęęęę
Stephanie Strongcloud!
(brawa! brawa! brawa!)
Nancy Grayrock!
(brawa! brawa! brawa!)
orazzzzz
Liv Kittenhurricane!
(brawa! brawa! brawa!)
Oczywiście następnego dnia (w sobotę) zostały one nagrodzone kwotą 100 S.C! xDD
Po emocjonującym tap madlu dosiadłyśmy swoich wiernych wyścigówek i zagrałyśmy w parę gier, po czym zakończyłyśmy spotkanie :)
Dziękuję za uwagę i czeeeść!
 

środa, 11 stycznia 2017

Witam, witam i o zdrowie pytam :D
Na spotkaniu kolejny powiew nowości, ponieważ prowadząca spotkanie Sylv zorganizowała dla Nas, aż dwie nowe zabawy!
Aby zacząć pierwszą z nich zebraliśmy się na Wyspie Padok. 
Dobrze, a więc pierwszą nowością była gra nazywana Karetą. Dzieląc się na dwie grupy(pierwsza: Ebba, Kate, Stephanie, Lydia. Druga: Luciana, Ade, Agnes, Susanne), ustawiłyśmy się pod płotem padoku i wysłuchałyśmy zasad gry.
Polegała ona na przeczytaniu krótkiego opowiadania przez organizatora (Sylv). Historia mówiła o przygodzie króla, królowej, powożącego ich karetę woźnicy i oczywiście konia.
Każda z Nas dostała jedną z ról.
W grupie pierwszej:
Ebba - koń
Kate - woźnica
Stephanie - król
Lydia - królowa 
W grupie drugiej:
Susanne - koń
Luciana - woźnica
Ade - król
Agnes - królowa
Kiedy Sylv wyczytała imię postaci, osoba ją odgrywająca musiała obiec organizatora, po czym wrócić na swoje miejsce. Bardzo ciekawa i przyjemna zabawa :D
Następnie zagrałyśmy w tak zwanego Liska, w którym chodziło o złapanie osoby udającego, właśnie wspomnianego liska, czyli w Naszym przypadku Sylv. Lisek ukrywa się na wyznaczonym terenie, a w tym czasie dwie drużyny wybierają spośród siebie łowców oraz naganiaczy.
Naganiacze muszą znaleźć liska, a następnie przyprowadzić go do łowców tak, aby nie uciekł. Utrudnieniem jest to, że łowcy mogą poruszać się najszybciej - krótkim galopem ;)
Pierwszą rundę wygrała drużyna Łydki, która podstępnie przechwyciła Liska, którego już chciała dopadać drużyna moja :'D
Koniec końców i tak był remis, ponieważ drugą rundę wygrała moja drużyna, dopadając chytrego liska, który uciekał Nam przez całe Moorland xD
Na koniec spotkania zagrałyśmy dwie rundy podchodów. 
W pierwszej, na terenie Jodłowego Gaju chował się Susaneł, który całkiem szybko został odnaleziony, a w drugiej Sylv, lecz te poszukiwania zajęły Nam dużo więcej czasu xD
Sylvie ukryła się na PPK, w skale, do której nikt nie pomyślał by zajrzeć. No właśnie, zaglądałyśmy do wszystkich skał, kiedy nagle Kate obwieściła, że jedna z nich ją wciągnęła xD
Oczywiście ruszyłyśmy jej na ratunek, ale niestety skała okazała się sprytniejsza i zassała wszystkie mrożonki! 
Dowiedziałyśmy się też, że ja i Ebik jesteśmy niestrawne, ponieważ tylko Nas skała wypluła xD
Na całe szczęście w końcu wszystkim mrożonkom udało się wydostać z pomocą magicznej podwózki, która potrafi wyciągnąć Nas nawet z czeluści głazów :'D
To już koniec spotkania, ale jeszcze jako bonus dorzucę piękne zdjęcie z Naszego udawania górskich kóz xD Wspięłyśmy się w ciężko dostępne miejsce, większości poszło to z ogromnym trudem, a niektórym niestety się nie udało, natomiast zawodową kozą okazała się Sylv i jej koń Chichot :p
Do zobaczenia w następnych postach!